01
Siadasz wyżej i dalej
Nad ramą roweru biegnie aluminiowa szyna, a po niej przesuwa się siodełko. Pozycja jest inna niż na zwykłym rowerze: siedzisz wyżej, z nogami wyciągniętymi do przodu.
Technologia
Bujak zamienia ruch wioślarski na obrót tylnego koła. Poniżej ten sam cykl rozłożony na cztery fazy - dokładnie w takiej kolejności, w jakiej dzieje się pod jeżdżącym.
01
Nad ramą roweru biegnie aluminiowa szyna, a po niej przesuwa się siodełko. Pozycja jest inna niż na zwykłym rowerze: siedzisz wyżej, z nogami wyciągniętymi do przodu.
02
Nogi prostują się, siodełko jedzie po szynie do tyłu. To ta sama faza, od której zaczyna się każde pociągnięcie wiosła.
03
Obie ręce trzymają długie ramię wyprowadzone znad przedniego koła. Plecy i barki dokładają swoją część mocy do tej, którą dały nogi.
04
Powrót do przodu, kolejne pociągnięcie. Rower toczy się między cyklami, więc jazda jest rytmiczna - rytm ustawiasz sam, od długich, spokojnych ciągów po krótkie i ostre.
Konstrukcja
Bujak nie zaczyna się od pustej ramy. Napęd wiosłowy jest budowany na gotowym rowerze - to, co dochodzi, siedzi nad nim i przejmuje pracę rąk oraz pleców.
Czego się spodziewać
Nie liczysz obrotów, tylko ciągi. Dłuższy, spokojny ciąg to jazda na dystans; krótkie i szybkie - przyspieszenie albo podjazd.
Po godzinie nie bolą tylko uda. Czuć plecy i barki - i to jest właśnie ten efekt, dla którego ludzie siadają na ergometr.
To rzecz, której nikt wcześniej nie widział. Trzeba się liczyć z pytaniami na każdym światłach i z telefonami wyciąganymi zza szyby.
Każdy egzemplarz powstaje pod konkretną osobę - pod jej wzrost, zasięg ramion i sposób jazdy. Zacznijmy od rozmowy albo od jazdy próbnej.